poniedziałek, 3 października 2011

Sweterkowe bransoletki.

Eksperymentów ciąg dalszy!
Wszyscy już chyba zauważyli, że trochę ostatnio eksperymentuję tzn. kamyczki sobie leżą i mocy nabierają a ja, a to broszki kwiatowe, a to sweterkowe barnsoletki. 
I jeszcze filcu trochę zobaczycie niedługo.
Tak mi się jakoś zrobiło na jesień i cóż? Przecież walczyć z sobą nie będę :)!
Popróbuję i zobaczymy czy coś z tych eksperymentowania zostanie mi na dłużej.


A teraz rzeczone sweterkowe bransoletki.
Powstały, bo przy ostatniej wizycie w pasmanterii trafiłam na przecenę włóczek.
I tak były przepiękne te kłębuszki, że się oczywiście nie mogłam powstrzymać i "trochę" zakupiłam. 
Niestety drewienka mi się skończyły i nie mam na razie co owijać, dlatego dziś tylko dwie te bransoletki Wam przedstawię.
Będzie jednak więcej. 
No chyba, że się kompletnie nie spodobają.
 I co myslicie?


W piątek losowanie moich powakacyjnych cukierasków
Zostały cztery dni, zapraszam więc jeszcze wszystkich chętnych!
A potem będzie wyzwanko. Kolorowe.

A teraz zmykam. 
Ze starszakiem do stomatologa :(.

9 komentarzy:

  1. Ale fajowe te eksperymenty :)
    Powodzenia na fotelu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne wyszły! Pomysł super. Zapraszam na cukieraski.

    OdpowiedzUsuń
  3. super bardzo pomysłowe :) zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  4. ale włochate! nie gryzie w reke?
    ogolnie świetne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Obie są świetne. Bardzo mi odpowiadają kolorystycznie. Poza tym takie "mięciutkie i puchate", w sam raz na jesień i zimę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dla mnie - efekt bomba! I jakie pole do popisu i kreatywności! Chyba odgapię, bo mam trochę włóczek - jeśli można oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  7. M(aniek)-te włóczki są bardzo mieciutkie i naprawdę nie gryzą w ręke.
    kasica53-można, można. Odgapiaj ile chcesz.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie się podobają bardzo, ale ja tam obiektywna nie jestem:) bo dziś bardzo podobne wstawiałam do galerii:D

    OdpowiedzUsuń