Nowy rok się zaczął więc na starcie chciałabym Wam przede wszystkim życzyć byście na jego finiszu mieli wiele pięknych wspomnień i powodów do zadowolenia! Byście czuli satysfakcję zrealizowanych planów i postanowień, a może nawet radość spełnionego marzenia! Byście w ciągu tych 365 dni doświadczyli ludzkiej dobroci i życzliwości, przychylności losu i pozytywnej codzienności. Byście mieli okazję odwdzięczyć się za tę życzliwość i obdarować kogoś swoim optymizmem. By nie ominęły Was piękne, wzruszające chwile, porwały wrażenia, uniosły zachwyty! By ten nowy rok był kolorowy!
Byście z uśmiechem mogli stwierdzić, że to była naprawdę fajny czas!
A na pożegnanie starego roku - cudny skrzat i wianuszek, który zrobiła dla mnie Dorotka z Tuptupkowa!
Dziękuję!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne zabawy i niespodzianki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne zabawy i niespodzianki. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 2 stycznia 2018
poniedziałek, 30 listopada 2015
Mokait.
Zatęskniłam za kamyczkami.
Zanurkowałam więc do szuflady z nimi i wyciągnęłam mokait.
Z moich zasobów tego pięknego, wielobatwnego kamienia powstały dwie bransoletki.
a druga, oprócz owalnych patylek mokaitu, ma jeszcze ceramiczną kuleczkę i ciemnobrązowe nieregularne perełki.
Tę właśnie chciałabym zgłosić do kolejnych kolorków Majaleny.
Ponieważ zdjęcia jakie są, każdy widzi, to musicie mi uwierzyć na słowo, że w tych kamyczkach odnajduję i czekoladowy i orzechowy i imbirowy.
Myślę więc że bransoletka spełnia wytyczne paletki z liskiem.
Zanurkowałam więc do szuflady z nimi i wyciągnęłam mokait.
Z moich zasobów tego pięknego, wielobatwnego kamienia powstały dwie bransoletki.
Jedna to same okrągłe pastylki,
a druga, oprócz owalnych patylek mokaitu, ma jeszcze ceramiczną kuleczkę i ciemnobrązowe nieregularne perełki.
Tę właśnie chciałabym zgłosić do kolejnych kolorków Majaleny.
Ponieważ zdjęcia jakie są, każdy widzi, to musicie mi uwierzyć na słowo, że w tych kamyczkach odnajduję i czekoladowy i orzechowy i imbirowy.
Myślę więc że bransoletka spełnia wytyczne paletki z liskiem.
Nie urwało Wam dzisiaj głowy?
Takie wietrzysko!!!
poniedziałek, 2 listopada 2015
Spóźniona
Dziś przedstawiam spóźnioną chustę szydełkową.
Spóźnioną, ponieważ miała wziąć udział w kolejnym odcinku kolorystycznej zabawy u Majaleny i w sumie skończona była na czas.
Niestety nie zdążyłam już jej obfocić i wrzucić na bloga :)
Nic to.
Spóźnioną, ponieważ miała wziąć udział w kolejnym odcinku kolorystycznej zabawy u Majaleny i w sumie skończona była na czas.
Niestety nie zdążyłam już jej obfocić i wrzucić na bloga :)
Nic to.
Chustę pokazuję razem z paletą Majaleny, bo myślę że całkiem fajnie się w nią wpasowuje.
A u Majaleny kolejna już paleta na blogu.
Zapowiada ją sympatyczny lisek - może i Was zachęci do zrobienia czegoś w pieknych kolorkach, które firmuje.
czwartek, 29 października 2015
Wyzwanie fotograficzne "Idzie jesień".
W ramach jesiennego odcinka fotograficznego wyzwania Reni pstryknęłam takie oto fotki:
Za oknem - niespodziewana reaktywacja moich pelargonii.
Promienie słońca - tak pięknie oświetlały liscie mirabelkowego drzewa na naszym placu zabaw.
Brązowa - chmara ptaszków, zdobi lustro w przedpokoju.
Na spacerze - co krok taka piękna kałuża :).
Kawa czy herbata - najnowszy nabytek, markokańska mięta - pycha!
Spojrzenie - przez oczko siatki ogrodzeniowej ;)
W kolorach jesieni - mamy ławki na osiedlu, można rzec przykute do swych miejsc.
Za oknem - niespodziewana reaktywacja moich pelargonii.
Promienie słońca - tak pięknie oświetlały liscie mirabelkowego drzewa na naszym placu zabaw.
Brązowa - chmara ptaszków, zdobi lustro w przedpokoju.
Na spacerze - co krok taka piękna kałuża :).
Kawa czy herbata - najnowszy nabytek, markokańska mięta - pycha!
Coś ciepłego - patrz wyżej.
Niedzielny poranek - świata nie widać.
Liście - a właściwie całe ich dywany.
Spojrzenie - przez oczko siatki ogrodzeniowej ;)
Na drzewie - czerwone korale (czy to czeremcha?).
W kolorach jesieni - mamy ławki na osiedlu, można rzec przykute do swych miejsc.
To tyle.
Wprawdzie kilku hasełek z zadanej listy brakuje, ale bardzo chciałam zdąrzyć z podsumowaniem tego odcinka.
środa, 30 września 2015
Kropelka
Czas biegnie nieubłaganie.
Każdy kolejny dzień goni następy.
Jesień robi się coraz bardziej kolorowa, dni coraz chłodniejsze i tylko powspominać możemy tegoroczne letnie upały.
Dobrze że grzać zaczęli... :)
Rok szkolny rozpoczeliśmy od... zapalenia płuc.
Całe dwa tygodnie moje starsze dziecię przesiedziało w domu, lecząc powyższe i nadrabiając zaległości wydzwonione od kolegów. Taki falstart.
Potem padł dysk twardy w komputerze stacjonarnym.
Na szczęście prawie wszystko da się odratować,pliki odzyskuja sie już którąś dobę, ale będą!
Jest więc szansa, że fotograficzna dokumentacja dziecięctwa moich dwóch pociech nie pójdzie w...
A ja dziś chciałabym pokazać najnowszy mój biżutek.
Wisior w kształcie niedużej kropelki.
Fioletowy, jadeitowy kaboszon z czarnymi inkluzjami oplotłam koralikami Toho w kolorach, które miały odpowiadać palecie zadanej przez Majalenę w kolejnym odcinku jej zabawy, klik.
Czy mi się to udało oceni organizatorka zabawy, ja powiem tylko że całkiem zadowolona jestem z tej mojej kropelki. Taka jest w sam raz. I w rozmiarze i w kolorkach.
Każdy kolejny dzień goni następy.
Jesień robi się coraz bardziej kolorowa, dni coraz chłodniejsze i tylko powspominać możemy tegoroczne letnie upały.
Dobrze że grzać zaczęli... :)
Rok szkolny rozpoczeliśmy od... zapalenia płuc.
Całe dwa tygodnie moje starsze dziecię przesiedziało w domu, lecząc powyższe i nadrabiając zaległości wydzwonione od kolegów. Taki falstart.
Potem padł dysk twardy w komputerze stacjonarnym.
Na szczęście prawie wszystko da się odratować,pliki odzyskuja sie już którąś dobę, ale będą!
Jest więc szansa, że fotograficzna dokumentacja dziecięctwa moich dwóch pociech nie pójdzie w...
A ja dziś chciałabym pokazać najnowszy mój biżutek.
Wisior w kształcie niedużej kropelki.
Fioletowy, jadeitowy kaboszon z czarnymi inkluzjami oplotłam koralikami Toho w kolorach, które miały odpowiadać palecie zadanej przez Majalenę w kolejnym odcinku jej zabawy, klik.
Lecę podlinkować, bo to już ostatnia chwila :)
Miłego popołudnia!
poniedziałek, 31 sierpnia 2015
Kolorki i niespodzianka.
Sponsorem dzisiejszego posta są kolorki zadane przez Majalenę w kolejnym odcinku jej cyklicznej zabawy.
W ostatniej chwili powstała do nich delikatna bransoletka.
Koncepcja bransoletki jest taka sama jak w tym przypadku, ale tym razem użyłam nieco mniejszego, jadeitowego kaboszonu i przemieściłam zapięcie.
W ostatniej chwili powstała do nich delikatna bransoletka.
Koncepcja bransoletki jest taka sama jak w tym przypadku, ale tym razem użyłam nieco mniejszego, jadeitowego kaboszonu i przemieściłam zapięcie.
Rzutem na taśmę linkuję moją bransoletkę u Majaleny i przy okazji chwalę się cudeńkami, jakie od tej utalentowanej kobietki jakiś czas temu dostałam!
Cudowna niespodzianka!
Te przywieszki i ceramiczne guziczki strasznie mi się podobają, a kaczuszka jest po prosu rewelacyjna!
Bardzo dziękuję!
niedziela, 28 czerwca 2015
Bransoletka z kaboszonem.
Taką bransoletkę z zielonym, ceramicznym, własnoręcznie zrobionym kaboszonem poczyniłam ostatnio na kolejne kolorki Majaleny.
Czy wiernie oddałam kolorki, to musicie osądzić sami. Jest róż, zieleń, odrobina brązu i czerwień - najbardziej zbliżona do tej z palety, jaką znalazłam w swoich zasobach.
Kaboszon zielony wypaliłam i poszkliwiłam kiedyś tam wcześniej. Ponieważ nie pasował mi do żadnej bazy od początku przeznaczony był do koralikowej oprawy. Ubrałam go więc w różowe, czerwone i brązowe Toho i podszyłam sztuczna skórką.
Jest leciutki i niekrępujący.
Myślę, że wygląda nieźle.
Czy wiernie oddałam kolorki, to musicie osądzić sami. Jest róż, zieleń, odrobina brązu i czerwień - najbardziej zbliżona do tej z palety, jaką znalazłam w swoich zasobach.
Jest leciutki i niekrępujący.
Myślę, że wygląda nieźle.
Na koniec powiem tylko, że ta paleta była wyjątkowo "moja".
Bardzo mi się spodobała i miałam ochotę stworzyć jeszcze coś szydełkowego w tym zestawieniu.
Niestety czas "nie ten" teraz...
wtorek, 2 czerwca 2015
Wyzwanie fotograficzne u Reni.
Lubicie robić zdjęcia?
Ja bardzo, choć sprzęt mam kiepski i zbyt mało okazji żeby fotografować coś innego niż radosną twórczość własną :))).
Ażeby więc poszerzyć nieco fotograficzne horyzonty zgłosiłam się do fotograficznego wyzwania u Reni.
Zasady krótkie i proste:
- w maju zrobić 14 zdjęć według listy
- na swoim blogu zrobić podsumowanie wyzwania
- przesłać organizatorce link do podsumowania
Pierwsza, majowa czternastka przedstawia się następująco:
Ja bardzo, choć sprzęt mam kiepski i zbyt mało okazji żeby fotografować coś innego niż radosną twórczość własną :))).
Ażeby więc poszerzyć nieco fotograficzne horyzonty zgłosiłam się do fotograficznego wyzwania u Reni.
Zasady krótkie i proste:
- w maju zrobić 14 zdjęć według listy
- na swoim blogu zrobić podsumowanie wyzwania
- przesłać organizatorce link do podsumowania
Pierwsza, majowa czternastka przedstawia się następująco:
A oto moje propozycje do tej listy:
zielony - koperek i pietruszka z mojej balkonowej uprawy
na boso - w rumiankach
dla ochłody - prawdziwa lemoniada
w drodze - z perspektywy kierowcy
ażur - piękny metalowy motyl, który chciałabym jakoś pięknie wykorzystać
ozdoba - niebieska ozdoba zielonych łanów
w cieniu - w cieniu "wielkiej" góry
w różu - w takim apetycznym różu
owocowo - mniam!
przy kawie - od dłuższego czasu powstaje szydełkowa chusta
niebo - gdy zmierzcha
Wprawdzie to nie wszystkie hasełka z listy, bo w sumie jest ich sporo, to mam nadzieje, że Reni przymknie oko i "zostanie mi zaliczone".
Świetnie się bawiłam robiąc te zdjęcia i mam szczerą nadzieję, że będzie kontynuacja zabawy oraz nowa lista na czerwiec.
Miłego tygodnia :)!
Ach! Jeszcze jedno.
W ramach zabawy "podaj dalej" prezenty ode mnie dostaną Kasia S, Tesa57 i Beata - tak chciał los :).
Subskrybuj:
Posty (Atom)








