poniedziałek, 17 września 2012

Zwyklaczki II.

Przedstawiam drugą parę zwyklaczków.
Tym razem fasetowane łezki.
Pierwsze z przepięknie opalizującego, białego jadeitu
a drugie z jadeitu niebieskiego.

Udanego tygodnia Wam życzę!

Mój będzie pracowity i męczący.
Jedno słowo - przeprowadzka!

11 komentarzy:

  1. Wcale jak zwyklaczki nie wyglądają, ale przeprowadzka to jest coś o czym marzę od 15 lat, szczęściaro.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładniutkie są te kolczyki:)) Trzymam kciuki za sprawną przeprowadzkę :)) pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
  3. To znowu ja ;) Bardzo eleganckie zwyklaczki :) I obyś zgubiła przynajmniej jakiś drobiazg przy przeprowadzce - na szczęście oczywiście! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zwyklaczki są śliczne:)Powodzenia w przeprowadzce:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolczyki są piękne, fasetowane łezki nie są takie znowu zwykłe :)
    "Przeprowadzka... módl się do Św. Jacka, On pomaga w przeprowadzkach".
    Jest taka fajna piosenka Turnaua:
    http://www.youtube.com/watch?v=NlzQSF-OW-E
    Oby wszystko poszło sprawnie!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zwykłączki tez moga być niezwykłe. Wszystko zalezy od klimaty. Te sa niezwykle eleganckie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię zwyklaczki :) Śliczne !

    OdpowiedzUsuń
  8. Czarujące są, lubię bardzo takie kolczyki:) Jak się uporasz z przeprowadzką, to już będzie pełnia szczęścia!

    OdpowiedzUsuń