czwartek, 25 kwietnia 2013

Klub Przydasiowej Twórczości.

Zapraszam na ostatnie w drugiej rundzie spotkanie Klubu Przydasiowej Twórczosci.

Klub ten stworzyłyśmy z inicjatywy Beatki razem z Ewą i Hanią.
I w ramach jego niezwykle twórczej działalności, przez 8 miesięcy!, fantastycznie bawiłyśmy się wysyłając sobie najprzeróżniejsze przydasie i wyczarowując z nich różne piękne rzeczy!

Piszę "bawiłyśmy się" ponieważ ja dziś żegnam się z Klubem, choć on wcale nie kończy swej działalności.
Dziewczyny będą dalej tworzyć w innym składzie, a ja będę najwierniejszą kibicką Kubu!

A oto co mam do pokazania w ostatnim moim klubowym spotkaniu.

Przydasie tym razem przygotowała Ewa.
Przysłała nam po prostu cudne tkaninki w groszki, ozdobną tasiemkę, haftowaną koronkę, dwa motywy na płótnie (tu widać tylko ptaszka), wstążeczki i guziczki.

Powiem Wam, że mnie te przydasie trochę onieśmieliły i długo się zastanawiałam coby tu z nich zrobić, żeby tak piękne materiały godnie spożytkować.
Czy mi się to udało - ocenicie same.

Najpierw powstały dwa białe łabądki.
Wykrój wzięłam stąd i w oryginale jest to wykrój na kaczuszkę.
Jednak moje kaczuszki po wypchaniu bardziej mi jednak przypominały łabądki
No cóż :)!
Ozdobiłam je żabocikami ze wstążeczek i namalowałam oczka, które niestety trochę mi się rozmazały.

Potem, z czerwonej i granatowej tkaniny, uszyłam dwa fartuszki.
Jeden mniejszy, drugi nieco większy, ale obydwa raczej na przedszkolaczki niż na uczennice :).
Obydwa maja białą kieszonkę obszytą ozdobną tasiemką,
 oraz wstawkę z haftowanej koronki u góry
i wiązania z szerokich wstążeczek w dopasowanych kolorach.
Powiem Wam, że nawet jestem z nich zadowolona, choć uświadomiły mi one jakie są moje rzeczywiste umiejętności krawieckie.
Mianowicie dopóki jest "po prostej" to jest ok.
Ale szycie po łuku to już... :0! 
Nie pamiętam ile razy prułam!!

Z resztek po fartuszkach powstała jeszcze mała girlanda,
którą ozdobiłam dodatkowo niebieskimi guziczkami.

I zostało mi to.
Ścinki białej tkaninki, mały kawałek haftowanej koronki, trochę ozdobnej tasiemki, dwa "kwiatki" z różowej wstążeczki, kilka guziczków i motywy.
Już je nawet wycięłam, więc są gotowe do użycia, ale to już przy innej okazji.


To tyle na dziś.

Ja sobie teraz klikam do Ewy, Hani i Beatki, a Wy... chodźcie ze mną :)!

8 komentarzy:

  1. Ale pięknie i kolorowo! Super to wszystko wyszło:)

    OdpowiedzUsuń
  2. cudne fartuszki ... pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  3. Fartuszki w groszki są urocze, świetnie sobie poradziłaś z ich uszyciem. Łabądki-kaczusie też fajne :)
    Ciekawe do czego wykorzystasz motywy na płótnie?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach groszki urocze a te fartuszki ;)
    Ślicznie Ci wyszły ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ależ śliczności powstały

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne łabądki, a fartuszki rewelacja ! Z żalem przyjmuję fakt, że opuszczasz nasz Klub i mam nadzieję, że będziesz zaglądać jak sobie radzimy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudnie wykorzystała przydasie...ja jeszcze walczę z nimi i z czasem.Zrobiłaś rewleacyjne kwiatki - będę się musiała po nauki do Ciebie uśmiechnąć.Dziękuję za wspólna zabawę w Klubie, robienie z Twoich przydasi to było dla mnie zawsze wyzwanie nie lada :)

    OdpowiedzUsuń