poniedziałek, 2 września 2013

W jesiennym sadzie.

W jesiennym sadzie królują jabłuszka :).
Czerwone i żółte, okrąglutkie i rumiane.
To jabłuszko z mojej fotki to może nie takie typowo jesienne jest.
To jakaś podobno późno letnia papierówka.

Smaczna, ale ja czekam na te bardziej jesienne odmiany.
Na malinówki, kosztele i oliwki, choć te ostatnie trudno znaleźć i na dodatek wcale nie jestem pewna czy one to się tak właśnie nazywają.
A i kosztele i malinówki ze straganu na moim ryneczku jakoś inaczej smakują niż te z dzieciństwa.
A może to nie smak jest inny tylko teraz już poprostu mniej smakują?

No...

A teraz o kolczykach może...

Są moją inspiracją w kolejnym wyzwaniu Szuflady, klik.
To półtora centymetrowe kuleczki przepięknego, żółtego jadeitu, oplecione czerwonymi toho.

Ten miodowy jedeit strasznie mi sie podoba!
Upolowałam go kiedyś na alle... wiadomo co ;).
Nieduży zestaw kuleczek w różnych rozmiarach.
Powstały z niego stokrotki, są tu, śliweczki, o tu, i dzisiejsze jabłuszka.
I zostały mi jeszcze dwie ostatnie kuleczki ;(.
I będzie mi ich brakowało...

No...

:))!

6 komentarzy:

  1. cudne kolczyki pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  2. wyglądają jak słodziutkie landrynki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne i w kolorach jabłuszek:)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie ważne którą odmiana jabłek się inspirowałaś, wyszły śliczne kolczyki...

    OdpowiedzUsuń
  5. Prześliczne kolczyki, jak cukieraski wyglądają :) Bardzo apetyczne!

    OdpowiedzUsuń