czwartek, 8 stycznia 2015

Na zimowe mrozy.

Dziś rano znów zaskoczył nas śnieżek za oknem. Drugi raz w tym roku.

Popadało jednak znów tylko trochę i jak tylko temperatura wzroście to pewnie po śniegu będzie raz-dwa.
Adam i Antek trzymają kciuki, żeby się jednak śnieżek utrzymał, a to dlatego, że całkiem fajna górkę mamy na osiedlu. 
I nowe plastikowe "tace" do zjeżdżania zakupili! 
I tak się fajnie na nich zjeżdża!!
Nawet po tych stromych zboczach owej górki, ku przerażeniu mamy!!!

Na zimowe mrozy wydziergałam ostatnio dwa kominy.

Zrobiłam je na drutach z milutkiej, melanżowej włóczki.
Są dość wąskie, by szczelnie otulały szyję i dość wysokie, żeby można je było wciągnąć aż po sam nos :).
Powędrowała do brata i jego żony i mam nadzieję, że będą im dobrze służyć.

A taką śliczną, małą sówkę dostałam od Ani.
To kolejny zwierzak, który Ania dla mnie wydziergała. 
Mam już ośmiorniczkę i dwie panny misie z poprzednich wymianek i bardzo lubię te sympatyczne stworki.

Aniu, dziękuję!


11 komentarzy:

  1. I kominy, i sówka- śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe kominy! Cudne kolory.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam kominy i Twoje prace :) Te są cudowne, a zwłaszcza niebieski!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kominy cudo, też jestem za niebieskim :) Bardzo mi się podobają te "warkocze" :)
    A sówka urocza :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kominy przydadzą sie , są bardzo ładne

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne kominy!!! Miałam w planie wydziergać komin dla siebie, ale póki co, nie zdążyłam :) Ale jeszcze długa zima przed nami, więc może zdążę :D
    Buziaki noworoczne przesyłam!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna włóczka, dała bardzo ładny efekt:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne te kominy, zazdroszczę tworzenia z wełny za pomocą drutów czy szydełka, dla mnie to nadal wielka tajemnica :-) A druty i wełna leżą w domu :-)

    OdpowiedzUsuń