środa, 9 lutego 2011

Serduszkowo.

Za kilka dni Walentynki, więc wzięłam na warsztat wszystkie moje serduszka. No prawie wszystkie, bo zostały mi jeszcze dwa ametystowe, ale nie mam na nie pomysłu i to może nawet dobrze, że nie mam, bo co za dużo, to nie zdrowo. Po długich rozmyślaniach, co by nie było zbyt cukierkowo, powstały dwa takie oto naszyjniki-łańcuchy:

1. serducho agat india + ceramika


2. metalowe serce i czerwone serduszka z jadeitu.


No i jeszcze coś z "trochę innej beczki" - serce z kolorowej lawy na sznureczkach.


5 komentarzy:

  1. Śliczne:)
    prostota i piękno...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja powtórzę po poprzedniczce: ŚLICZNE!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się bardzo to z lawy na sznureczkach;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładne i ciekawe, takie inne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne! A to serce z lawy mnie urzekło :)

    OdpowiedzUsuń