wtorek, 6 września 2011

Deseczki.

W meczu 1:0 dla nas!
Chłopcy dawno śpią.
A  ja korzystając z chwili przedstawiam co ostatnio zdekupażowałam. 
A właściwie wykończyłam, bo tytułowe deseczki powstały już jakiś czas temu, tylko polakierowania nie mogły się jakoś długo doczekać.
I tak oto:
deseczka do krojenia,
deseczka pod kalendarz,
i trzy "deseczki" obrazki do kuchni.
Oj dawno nic z dekupażu nie pokazywałam!
No to dzisiaj hurtem.

PS. 
Cały czas zapraszam na Owocowe wyzwanie!

13 komentarzy:

  1. Przecudne! więcej takich hurtów pokazuj :) deseczka na kalendarz jest magiczna! no cudna!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. a mi motywy obrazków prześliczne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie są niesamowite, a ta pod kalendarz to po prostu rewelacja ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dałaś czadu modraczku. Mój nr jeden to deseczka do krojenia z ziołami.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  5. łoł, nie wiedziałam, że dekupażujesz :) Pierwsza praca naj :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie ci wyszły:) Masz dziewczyno talent!

    OdpowiedzUsuń
  7. I szkoda, ze rzadko swoje dekupażowe dzieła pokazujesz - bo są piękne! Mnie szczególnie urzekła deseczka pod kalendarz ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. a potem było tak pięknie (2-1) i co?, sekund brakło! ech ;)
    śliczne Twoje dekupaże - każdy ma troszkę inny charakter, ale każdy ma w sobie "to coś". Mój faworyt? Deseczka pod kalendarz - efekt spękań jest superowy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jak ja bym chciała tak pięknie decupażować:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Decu przepiękne:)A w meczu-żal,żal,ale mimo wszystko daliśmy radę:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Deseczki wspaniałe.
    Widzę, że decu pokazujesz rzadko, ale jak już pokazujesz to mistrzowskie dzieła.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne prace. Gratuluję wyczucia estetycznego :)

    OdpowiedzUsuń