Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoletka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoletka. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 września 2017

W kolorze nocnego nieba.

Proste koralikowe bransoletki.
 

A cały ich urok to kolor.


Jak nocne niebo...


Po więcej inspiracji w tym klimacie zapraszam do Szuflady - Wyzwanie "Nieboskłon"




środa, 13 lipca 2016

...jestem...

Jestem.

Jestem, po długiej przerwie w blogowaniu i w tworzeniu, niestety.
Jestem i próbuję reaktywować swoją rękodzielniczą działalność.
Trzymajcie kciuki.

Na początek, jedyne moje biżuteryjne zaległości.
Komplecik poczyniony na potrzeby własne.



Cytrusowe bransoletki, na lipcowe wyzwanie Szuflady.





I dwie pary zwyklaczków z jadeitowych kropelek.





poniedziałek, 30 listopada 2015

Mokait.

Zatęskniłam za kamyczkami.

Zanurkowałam więc do szuflady z nimi i wyciągnęłam mokait.
Z moich zasobów tego pięknego, wielobatwnego kamienia powstały dwie bransoletki.


Jedna to same okrągłe pastylki, 


a druga, oprócz owalnych patylek mokaitu, ma jeszcze ceramiczną kuleczkę i ciemnobrązowe nieregularne perełki.


Tę właśnie chciałabym zgłosić do kolejnych kolorków Majaleny.




Ponieważ zdjęcia jakie są, każdy widzi, to musicie mi uwierzyć na słowo, że w tych kamyczkach odnajduję i czekoladowy i orzechowy i imbirowy.
Myślę więc że bransoletka spełnia wytyczne paletki z liskiem.



Nie urwało Wam dzisiaj głowy?
Takie wietrzysko!!!

poniedziałek, 9 listopada 2015

Zieleń

W pierwszym odruchu chciałam napisać, że mało jej - tej zieleni - bo to już jesień, listopad dobrze zaczęty i tak dalej.

Jednak rzut oka za okno zweryfikował mój zamiar.
Otóż wcale nie jest tak źle z tą zielenią, przynajmniej na moim "podwórku".
Cały trawnik mam jeszcze dobrze zielony i świerczki gdzieniegdzie i tuje.
Jeszcze jest zielono, gdzieniegdzie :)

A w Modrak Cafe też dziś będzie trochę zieleni, a to za sprawą koralikowej bransoletki.


Nieduży okrągły kaboszon z przepięknej chryzokoli ubrałam w złotą i zieloną drobnicę oraz jadeitowe i malachitowe kuleczki.



I powstała całkiem zgrabna ozdoba nadgarstka.

A bransoletkę tę znajdziecie również w najnowszym wydaniu "Szuflady pełnej inspiracji", do przejrzenia której serdecznie Was zapraszam.



Szufladowy zespól ma w niej dla Was kilka, mam nadzieję, interesujących przyklądów twórczości własnej w różnych technikach i tematach.
Mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie.

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Kolorki i niespodzianka.

Sponsorem dzisiejszego posta są kolorki zadane przez Majalenę w kolejnym odcinku jej cyklicznej zabawy.

W ostatniej chwili powstała do nich delikatna bransoletka.


Koncepcja bransoletki jest taka sama jak w tym przypadku, ale tym razem użyłam nieco mniejszego, jadeitowego kaboszonu i przemieściłam zapięcie.





Rzutem na taśmę linkuję moją bransoletkę u Majaleny i przy okazji chwalę się cudeńkami, jakie od tej utalentowanej kobietki jakiś czas temu dostałam!



Cudowna niespodzianka!
Te przywieszki i ceramiczne guziczki strasznie mi się podobają, a kaczuszka jest po prosu rewelacyjna!
Bardzo dziękuję!

czwartek, 27 sierpnia 2015

Po długiej przerwie...

Po długiej przerwie od blogowania i jeszcze dłuższej od tworzenia wracam z nadzieją że... pomożecie mi... wrócić na tory...

Zanim jednak dojrzeje twórczy zapał do pokazania mam tylko co nieco z archiwum.
Na przykład trochę biżuterii z przezroczystych kamyków.


Trzy bransoletki, zrobione kolejno z kwarcu dymnego, kwarcu ze złotym rutylem i opala.



Pięknie lśnią w słońcu, szczególnie takim ostrym.



I trzy pary kolczyków.
Pierwsze, długie, ze szklanych kryształowych kuleczek,


drugie malutkie, z kryształków Swarovskiego


i trzecie, z przepięknego żółtego cytrynu.
To moje faworytki.


A na koniec jeszcze raz ten niesamowity ostrego słońca blask!




czwartek, 30 lipca 2015

Shamballa misz-masz.

Któregoś dnia plotłam całe przedpołudnie.
Między śniadaniem, praniem, odkurzaniem wyszedł z tego taki właśnie shamballa misz-masz.










To znowu nic skomplikowanego - jakoś mało ambitna ta moja twórczość ostatnio.

sobota, 11 lipca 2015

Multikolor.

Tę bransoletkę zrobiłam specjalnie na zabawę u Majaleny.


Bardzo się starałam by wpasowała się w tę piękną paletę.



Mam żółty, pomarańczowy, różowy, niebieski i zielony - ten ostatni może troszkę oszukany ;).



Te kuleczki howlitu mam od bardzo dawna. 
Zauroczyły mnie, ale długo jakoś  nie miała na nie pomysłu. 
Cieszę się, że mają wreszcie swój "come out".