Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekupażowe TDZ. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekupażowe TDZ. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 marca 2013

Zaległości.

Zaległe mam:
po pierwsze, "kulki" na marcowe wyzwanie "Otwórz Szufladę", czyli bransoletkę z hematytowych kuleczek z ozdobnym zapięciem.
Zapraszam do Szuflady!

Po drugie, podziękowania dla Basi za cudną kurkę, szydełkowego motylka i karteczkę.
To piękna i bardzo miła niespodzianka.
Dziękuję kochana :)!

Po trzecie, fotorelację z wymianki "Sekrety kobiecej torebki" u Ani.
Moją wymiankową parą była maikowa, która przysłała mi same wspaniałe torebkowe gadżety!
Ta sprawa wymaga jednak osobnego posta :).

I po czwarte, Dekupażowe TDZ.
W tej rundzie, mojego wspólnego z mruwką, Mazmiką i Bożenką dekupażowania, poległam całkowicie i nic niestety nie przygotowałam :(.
Czas mi się mocno skurczył ostatnio.
Nie dałam rady :(.
Obiecuję jednak zrobić jakieś soczyście zielone decu i zrehabilitować się w osobnym poście.

A na koniec jeszcze tusalowy słoiczek.
Nic w nim niestety nie przybyło, a na dodatek zdjęcie kiepskie, bo zrobione dosłownie przed chwilą.

Dziękuję wszystkim, którzy do mnie zaglądają i zostawiają słówko.


czwartek, 31 stycznia 2013

Decu TDZ.

W kolejnym odcinku Decu TDZ, późną nocą, przedstawiam moją propozycję na temat zadany tym razem przez Mazmikę.
Temat, przyznam szczerze, dla mnie niełatwy i efekt jego realizacji, który według mnie, zupełnie mi się nie udał :(.

Monika zaproponowała zrobienie decu biżuterii w klimacie karnawałowym.
Jej wyszła ona pięknie, zerknijcie tu, natomiast moje kolczyki...
Ambitny plan przyklejenia złotej foli na brzegach okazał się dla mnie zbyt ambitny.
Wprawdzie złote obwódki z założenia miały być nierówne i "poszarpane", to jednak na samym rancie miałam zamiar otrzymać zdecydowanie gładszą powierzchnię.
A tymczasem folia w tym miejscu jakoś brzydko mi się przykleiła, powstały zgrubienia, które potem, próbując wygładzić papierem ścierny, w rezultacie pozdrapywałam.

No cóż. Jest jak jest.

Zajrzyjcie jeszcze do mruwki i Bożenki, a ja już idę spać.

Dobrej nocki :).


niedziela, 30 grudnia 2012

Motylkowy słoiczek tusalowy i Decu TDZ-kolejna odsłona.

W kolejnej odsłonie Decu TDZ Bożenka zaproponowała zrobienie czegoś w temacie noworocznym.

Długo myślałam, bo temat niełatywy.
Aż któregoś dnia trafiłam na Tusal 2013 u Cyber Julki.
Zapisałam się i postanowiłam , że moją propozycją  do noworocznego tematu naszego dekupażowego towarzystwa będzie tusalowy słoiczek.
Na inaugurację zabawy w nowym 2013 roku.

Przedstawiam zatem motylkowy słoiczek tusalowy.
Obfotografowałam go dokładnie, ze wszystkich stron.
Motyle to motyw wycięty z serwetki z nieco zmodyfikowanymi czułkami.
A różę i pojedyncze listki  odbiłam z szablonu (tu trochę się nagimnastykowałam).
Na koniec całość popryskałam trzema kolorami farby "strzelając" z pędzelka.

No i mam mój pierwszy słoiczek tusalowy!
Okienko ma dość spore więc będzie dobrze widać czy i co przybywa.
Co powiecie :)?

Zajrzyjcie również do Bożenki, Mazmiki i mruwki.
Szczerze, sama jestem bardzo ciekawa jak dziewczyny wybrnęły z tego noworocznego dekupażowania?

W kwestii podsumowania, to myślę, że był to dobry rok.
Choć zakończony dość dramatycznie :(.

Rok pod znakiem zmiany.
Zmiana mieszkania. 
Powrót do pracy zawodowej i związana z nim całkowita zmiana codzienności.
Szkoła dla Adasia i przedszkole dla Antosia to też niemała rewolucja.

No i nie było końca świata!

A blogowo, fantastyczne nowe znajomości, inspiracje i wyzwania.
I towarzyszące mi cały czas Wasze miłe komentarze, zainteresowanie i troska.
Bardzo i z całego serca Wam za to dziękuję!!!

 A w Nowym Roku życzę Wam


"Odrobiny ciepła dzięki ludzkiej życzliwości,
Odrobiny światła dzięki szczeremu uśmiechowi,
Odrobiny radości dzięki ludzkiej miłości
i nadziei na lepsze jutro w chwilach niepokoju..."

sobota, 24 listopada 2012

Dekupażowe TDZ - nowe rozdanie.

W Dekupażowym TDZ, które tworzę razem z mruwką, Bożenką i Mazmiką, wszystkie już zadawałyśmy temat do "zdekupażowania". 
Ponieważ jednak zabawa jest fajna to postanowiłyśmy bawić się dalej!
I stąd dziś nowe rozdanie, nowa seria, czyli... zaczynamy od początku!

I zaczynam do... światecznych klimatów!

Pierzy temat w nowej serii zadałam ja i tym razem zaproponowałam stworzenie dowolnej pracy, ozdobionej bożonarodzeniowymi motywami.

Co stworzyły dziewczyny, to możecie obejrzeć klikając do mruwki tutaj, do Bożenki tutaj a do Mazmiki tutaj. 

Natomiast ja zrobiłam... dzwonek Mikołaja!
Dzwonek jest ceramiczny, ma serduszko więc naprawdę "dzwoni".
Motyw wycięłam z serwetki. Pocieniowałam i lekko polakierowałam.
Potem potraktowałam dzwonek najpierw drobniutkim białym brokatem, ale efekt nie był taki jak oczekiwałam więc sięgnęłam po Pasta Luce Stamperii.
Jest to połyskująca pasta z drobinkami brokatu.
Jak wyschnie robi się przeźroczysta i zostaje sam brokat. 
Fajny efekt.

Potem całość potraktowałam jeszcze farbą akrylową w kolorze miedzi i kilkoma warstwami lakieru.
Dzięki temu dzwoneczek ładnie się błyszczy.
Zawiązałam zieloną wstążeczkę z czerwonym drewnianym koralikiem i teraz,  jak Mikołaj mnie odwiedzi i położy prezenty pod choinką to wychodząc, będzie mógł zadzwonić i dać znak, ze już był, hi hi hi :)))!

Miłego wieczoru!

środa, 24 października 2012

Decu TDZ - odcinek czwarty - ostatni?

Z małym poślizgiem przedstawiam dziś kolejnego "tworka" zrobionego w ramach Dekupażowego TDZ.

Poślizg spowodowany jest moją przeprowadzką i nieobecnością w sieci, a także w sporej części naszą "błyskawiczną" i "niezawodną" Pocztą Polską.

Tym razem miałyśmy do wykorzystania konkretny motyw, który wybrała mruwka.
Oto on.
Kolorowe sówki na gałęziach.

I tu mała dygresja.
Ponieważ wysłany przez mruwkę Pocztą Polską egzemplarz serwetki do tej pory do mnie nie dotarł, sama zakupiłam w ogólnie znanej sieci sklepów cała paczuszkę tych serwetek.
Mam więc ich sporo i chętnie się podzielę :).

Po dłuższym zastanowieniu i jednym nieudanym podejściu do tego motywu, powstała w końcu sowia deseczka pod kalendarz.
Wybrane kawałki motywu pieczołowicie wycięłam, przykleiłam i trochę podmalowałam.
Brzeg deseczki wybrudziłam zieloną farbą za pomocą gąbeczki,
a na koniec całość "pokropkowałam" farbą w trzech kolorach, choć na zdjęciach chyba nie bardzo to widać.
Pstrykanie farbą z pędzla zakończyło się biegiem do kuchni po gąbkę i szorowaniem ściany!
Ale efekt fajny, prawda?

Pierwszy raz ozdabiałam moje decu w ten sposób więc wykorzystam sytuację i zgłoszę moją deseczkę do wyzwania "Coś nowego" w Asia-majstruje.

Teraz zapraszam Was do pozostałych dziewczyn z Decu TDZ: Mazmiki, Bożenki i mruwki. 

A ja lecę ustalić jeszcze czy towarzystwo nasze będzie bawić się dalej w tym samym składzie?


Miłego dnia!


czwartek, 20 września 2012

Dekupażowe TDZ po raz trzeci.

Oto kolejny odcinek Dekupażowego TDZ, w którym razem z Bożenką, Mazmiką i mruwką ozdabiamy różne przedmioty, naklejając motywy, malując, cieniując i lakierując co takm która sobie zażyczy.

Tym razem, na życzenie Mazmiki, ozdabiałyśmy coś szklanego, co dodatkowo miało być w klimacie jesiennym.

Strasznie jestem ciekawa co wyczarowały dziewczyny?!

Ja zrobiłam szklany pojemnik na orzechy.
Słoiczek ma motyw tylko z jednej strony, ponieważ obrazek który przyklejałam jest dość spory i stwierdziłam, ze dwa to by było już trochę za dużo.
Przykryweczka została oryginalna, przeźroczysta, żeby było widać stopień zużycia zapasów :).
A sam motyw główny wzięłam z serwetki.
Cudna ta wiewióreczka, prawda?
Obrazek delikatnie wydarłam, nakleiłam i podmalowałam, by wkomponować go w tło.
Na koniec, jak zwykle lakierowanie
i tak oto wygląda moja szklana propozycja z motywem jesiennym.
Nieskromnie powiem, że bardzo mi się mój słoiczek podoba i tym razem jestem wyjątkowo zadowolona z efektów mojej pracy.

A teraz szybciutko zaglądam do pozostałych dziewczyn: Mazmiki tu, Bożenki tu i mruwki tu. 
A Wy za mną :).
Zapraszam!


poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Decu TDZ - taca trochę inna.

Ta taca retro powstała w ramach Dekupażowego Towarzystwa Dobrej Zabawy, w którego drugiej rundzie Bożenka zadała taki właśnie temat.
Taca miała być z motywami kuchennymi, ciasteczka, filiżanki, babeczki, ale nie zioła.

No to u mnie jest filiżanka, czajniczek i cukierniczka.

A taca trochę inna, ponieważ zrobiona z deski do krojenia z przykręconymi uchwytami meblowymi.
Motyw wycięłam z papierów Atr-Butique, które bardzo lubię,
 brzegi deski "pobrudziłam" nieco ciemno złotą farbą, pocieniowałam (wiem, kiepsko),
polakierowałam,
mąż nawiercił otworki, przykręcił uchwyty i tak powstała moja retro taca.  

Muszę się jednak przyznać, że pomysł na taką tacę nie jest mój.
Widziałam taką kiedyś u Ewy z Nicnierobienie twórcze tworzenie, na samym początku mojej przygody z decoupage.
Oczywiście tamta była niedoścignionym ideałem, większa, w innym kształcie i z innym motywem, ale tak mocno zapadła mi w pamięć, że postanowiłam kiedyś też zrobić podobną.

Jak się Wam podoba ten mój wytworek?

Zapraszam też do obejrzenia tac pozostałych dziewczyn: do Bożenki tu, do Mazmiki tu i do mruwki tu.


piątek, 20 lipca 2012

Dekupażowe TDZ - start!

Zapraszam na wielka premierę Dekupażowego Towarzystwa Dobrej Zabawy!
Decu TDZ powstało na wzór Biżutkowego TDZ, które prężnie działa, tworzy i fantastycznie się przy tym bawi!
Teraz, mam również nadzieję, równie dobrze bawić w towarzystwie trzech zdolnych babeczek, które jak ja uwielbiają dekupażować.

Zasady zabawy również będą podobne, tzn. będziemy kolejno zadawać sobie temat lub jakieś wytyczne do wykonania przedmiotu ozdobionego techniką dekupażu i raz w miesiącu będziemy się efektami tego tworzenia chwalić na swoich blogach.

Zapraszam Was bardzo serdecznie do oglądania i komentowania tych naszych działań no i do dopingowania nam w kolejnych rundach.
Najlepiej zacząć już dziś.

No to... GO!
Na start zaproponowałam dziewczynom zrobienia chustecznika, ale nie w kwiaty.

Oto moja propozycja.
W klimatach retro.
Nijak nie chciał się ustawić do zdjęcia ;).
Na koniec fotka na oknie, w trochę innym świetle..
Chustecznik malowałam farbą perłową, czego niestety nie widać na zdjęciach.
Motywy wycięte z papieru potraktowałam Laccanticante, który potem dość mocno przetarłam papierem ściernym. 


Muszę go jeszcze dolakierować. 
Położyłam trzy warstwy i... lakier się skończył.

A teraz zapraszam Was do Mazmiki, mruwki i Bożenki.
Bardzo jestem ciekawa, jakie chusteczniki one zrobiły!